Muzyczne zabawy dla przedszkolaka
Dziecko w wieku przedszkolnym to mały-wielki muzyk – o niewielkich gabarytach, ale szerokim repertuarze. Repertuar ten tworzą oczywiście piosenki. Niektóre zapewne maluch zna od ciebie, innych nauczył się w przedszkolu albo od niani. Drogi Rodzicu, możesz odetchnąć z ulgą (lub westchnąć nostalgicznie, jeśli wolisz): nie jesteś już jedyną osobą odpowiedzialną za rozwój muzyczny swojego dziecka. Nie oznacza to jednak, że nie możesz dalej czuwać nad jego muzykalnością. Poniżej znajdziesz propozycje zabaw, rozwijających poszczególne zdolności muzyczne. Przygotuj się na to, że niektóre z zadań okażą się wymagające nawet dla ciebie! Nie obawiaj się jednak – na pewno sobie poradzisz. Z tekstu dowiesz się także, jak możesz harmonijnie współpracować z przedszkolem w zakresie edukacji muzycznej twojego dziecka.
-
Skoro muzykę uważasz za coś ważnego w życiu waszej rodziny, zapewne do tej pory śpiewałeś swojemu szkrabowi. Wychowałeś sobie w ten sposób równego partnera do wspólnego muzykowania. Teraz zdecydowanie częściej będziesz śpiewać z dzieckiem niż dla dziecka. Nowe umiejętności twojego małego muzyka z pewnością jeszcze nieraz cię zaskoczą. Być może niedługo uznasz, że uczeń przerósł mistrza! Kiedy ten moment nastąpi, nie idź po linii najmniejszego oporu i nie rezygnuj z własnej aktywności wokalnej. Śpiewaj, ćwicz, baw się – dla własnej korzyści. Nawet jeśli twoje dziecko nie potrzebuje już zachęty.
-
Zapamiętanie i poprawne wykonanie piosenki nie musi być jednoznaczne z odłożeniem jej do lamusa. Jedną piosenką można bawić się na wiele sposobów. Pierwszym z nich może być śpiewanie samej melodii, bez słów. Melodię można śpiewać jako wokalizę (na samogłosce, np. a-a-a, u-u-u itp.) lub mormorando (mrucząc). Dobrym ćwiczeniem jest też śpiewanie na jednej sylabie (la-la-la, bu-bu-bu, nie-nie-nie). Wypróbuj z dzieckiem przeróżne, nawet najdziwniejsze sylaby, i później wspólnie osądźcie, na których śpiewa się łatwiej, a na których trudniej. Takie śpiewanie może być świetnym ćwiczeniem logopedycznym!
-
Z czasem możesz uatrakcyjnić zabawę urządzając zgadywankę. Zgadywanka uda się wtedy, gdy dziecko zna już i pamięta przynajmniej kilka piosenek. Wybierz jedną i zaśpiewaj ją bez słów, a zadaniem dziecka będzie odgadnięcie, jaka to piosenka. Następnie zamieńcie się rolami.
-
Inną zabawą opartą na dobrej znajomości piosenki jest wyklaskiwanie rytmu. Co przez to rozumiemy i czym różni się to od klaskania w takt muzyki, o którym będzie mowa poniżej? Oto krótkie wyjaśnienie.
Za przykład posłuży nam popularna piosenka Wlazł kotek na płotek. Spróbuj zaśpiewać tę piosenkę, jednocześnie klaszcząc w taki sposób, że na każdą sylabę tekstu przypada jedno równoczesne klaśnięcie. Udało się? Z pewnością. A teraz odejmij śpiewanie. Możesz śpiewać w myślach. To, co będzie słyszalne, to właśnie wyklaskany rytm piosenki. Oczywiście zamiast klaskać możesz stukać w stół, uderzać dłońmi w uda czy grać na bębenku. Wypróbuj z dzieckiem wszystkie te sposoby odtwarzania rytmu. Wyklaskujcie, wystukujcie, wygrywajcie na instrumentach perkusyjnych rytmy różnych znanych wam piosenek. Spróbujcie urządzić zgadywankę, podobną jak w poprzedniej zabawie. Z pewnością zauważycie, że niektóre piosenki mają charakterystyczny rytm i łatwo je rozpoznać, inne natomiast wręcz przeciwnie – są trudne czy wręcz niemożliwe do rozróżnienia.
-
Realizacja rytmu piosenki jest precyzyjna tylko wówczas, jeśli wyraźnie odczuwamy obecny w muzyce puls. Ćwiczeniem, które może w tym pomóc jest klaskanie w takt muzyki. Dla większości piosenek można znaleźć kilka wariantów takiego klaskania. Wyjaśnimy to znów na przykładzie Wlazł kotek na płotek.
Spróbuj zaśpiewać tę piosenkę, klaszcząc na wyróżnionych sylabach:
WLAZŁ ko-tek NA pło-tek I mru-ga
ŁA-dna to PIO-sen-ka, NIE-dłu-ga.
Łatwe? Łatwe.
Z pewnością zauważasz, że klaśnięcia przypadały w równych odstępach czasu. To właśnie jest puls. Oczywiście jeśli zaśpiewamy piosenkę szybciej, odstępy pomiędzy klaśnięciami będą krótsze, jeśli wolniej – dłuższe.
Ten wariant klaskania był najprostszy. Tak potrafią klaskać już nawet dwulatki. Z przedszkolakiem możesz wypróbować trudniejsze wersje:
WLAZŁ KO-tek NA PŁO-tek I mru-GA
ŁA-DNA to PIO-SEN-ka, NIE-dłu-GA
albo:
WLAZŁ ko-TEK NA pło-TEK I mru-ga
ŁA-dna TO PIO-sen-KA, NIE-dłu-ga
Pojedyncze klaśnięcia tworzące puls zostały zastąpione przez powtarzane prościutkie schematy rytmiczne. Połączenie tego sposobu klaskania z jednoczesnym śpiewaniem wymaga już pewnej podzielności uwagi, w przeciwnym razie łatwo o pomyłkę.
Spróbuj wraz z dzieckiem odkryć różne sposoby klaskania w takt znanych wam piosenek. Zacznijcie od najprostszego, czyli od pulsu. Kiedy już dobrze opanujecie różne sposoby, spróbujcie zaśpiewać piosenkę w innym tempie i zwróćcie uwagę na to, jak będziecie zmuszeni zmienić także tempo klaskania.
(Oczywiście podobnie jak w poprzednim ćwiczeniu możecie zastąpić klaskanie stukaniem, graniem na jakimś instrumencie perkusyjnym itp.)
-
Piosenki dla dzieci opowiadają na ogół o zwierzętach, roślinach, czasem o bliskich osobach, które wykonują konkretne czynności. Warto pokusić się o próbę opowiedzenia treści piosenki gestami. Zacznijcie od wymyślenia gestów. Przećwiczcie je bez muzyki w odpowiedniej kolejności. Na końcu spróbujcie zrealizować wasz układ choreograficzny razem z muzyką (odtwarzając piosenkę z nagrania lub śpiewając ją samodzielnie) i sprawdźcie, czy zdążycie wykonać wszystkie zaplanowane ruchy.
-
-
Zamiłowanie dziecka do grania różnych ról można wykorzystać także w zabawach muzycznych. Jeśli dziecko jest już trochę znudzone dobrze znaną i wielokrotnie wykonywaną piosenką, spróbujcie wspólnie się zastanowić, jak zaśpiewałaby tę piosenkę krowa, a jak małe kociątko? Jak do słuchanego właśnie utworu zatańczyłby słoń, a jak myszka? Pierwszy przypadek stanowi wariant zabawy w „śpiewanie bez słów” - otrzymasz bowiem piosenkę śpiewaną na sylabach muu-muu i miau-miau, tyle że zapewne z dużą dawką krowiej lub kociej ekspresji. W drugim przypadku możesz wykorzystać nagranie lub dobrze znaną, samodzielnie wykonywaną piosenkę. Taniec do muzyki we własnym wykonaniu ma tę zaletę, że możesz zaśpiewać szybciej lub wolniej, głośniej lub ciszej – w zależności od tego, czy aktualnie jesteś słoniem, czy malutką myszką.
-
-
Ze starszym dzieckiem możesz pokusić się o próbę ułożenia nowych słów do znanej melodii. Może się to okazać niełatwym zadaniem, nie należy się jednak zrażać. „Przymierzajcie” do wybranej melodii różne wersje tekstu i oceniajcie, czy do niej pasują, to znaczy: czy zgadza się liczba sylab. Być może nie uda wam się stworzyć odpowiednio dopasowanej i w dodatku sensownej wersji. Nie szkodzi! Już same próby będą kształcące.
-
-
Możesz również układać razem ze swoim przedszkolakiem zupełnie nowe piosenki, tak jak tworzy się opowiadania metodą „każdy jedno zdanie”. Wybierzcie, o czym ma być piosenka albo ułóżcie pierwsze zdanie. Temat może być prozaiczny, a pierwszym zdaniem może być choćby Idziemy po bułki czy Tata późno wrócił z pracy. A potem... to już zależy od ciebie i twojego przedszkolaka. Warunek: każde zdanie ma być zaśpiewane.
-
-
W rozwijaniu pamięci dziecka pomoże zabawa „w echo”. Zasada zabawy jest prosta: dziecko powtarza po tobie fragment melodii lub wyklaskany rytm. Stopniowo wydłużaj i utrudniaj fragmenty przeznaczone do imitacji.
-
-
Wspieraj zainteresowanie dziecka nowymi dźwiękami. Na tym etapie jego ciekawość wzbudza często brzmienie nowo poznanych słów. Możesz wyjść na przeciw tym zainteresowaniom, bawiąc się z dzieckiem w onomatopeje. Wspólnie wymyślajcie zupełnie nowe wyrazy naśladujące znane wam dźwięki. Gdzie jest powiedziane, że niedokręcony kran musi robić kap-kap? Być może wasz robi plom-plom! Suszarka do włosów może robić „szszyyyyy” albo „szszszszaaaaaaa”, w zależności od prędkości suszenia. Z pewnością zdołacie wymyślić jeszcze wiele własnych słów o charakterze dźwiękonaśladowczym.
-
-
Zadbaj o to, by twoje dziecko miało dostęp do różnych stylów muzycznych. Z pewnością bardzo szybko ujawnią się jego preferencje. Nie przejmuj się, jeśli maluch szczególnie upodobał sobie coś, co ty uważasz za kompletny kicz. To normalne, dzieci lubią rzeczy łatwe w odbiorze. Zobaczysz, za jakiś czas z tego wyrośnie.
-
-
Wspólne słuchanie muzyki może być nie tylko wspaniałym relaksem, lecz także okazją do rozwijania wyobraźni. Zastanówcie się, z czym kojarzy wam się słuchany utwór? O czym mógłby opowiadać? Możecie ułożyć całą historię (jeśli będzie bardzo udana, zapiszcie ją!) albo narysować bądź namalować swoje skojarzenia. Do tego rodzaju prób najlepiej nadaje się muzyka klasyczna.
-
-
Jeśli twoje dziecko chodzi do przedszkola, prawdopodobnie ma zajęcia z rytmiki. Zachęcaj dziecko do opowiadania o tych lekcjach i demonstrowania wykonywanych na nich ćwiczeń. Wypytuj, co robili danego dnia, zwracaj uwagę na słowa i zwroty związane z muzyką („Co pani rozdała? Aha, instrumenty. I jaki dostałeś? Trójkąt? A jaki instrument miał Michał?”). Pozwól swojemu maluchowi wejść na chwilę w rolę instruktora i nauczyć cię nowego ćwiczenia, gestu, kroku, rytmu.
-
-
Zabawę w nauczyciela możesz rozciągnąć także na inne nowe umiejętności dziecka, zarówno muzyczne, jak i niemuzyczne. Kiedy twoje dziecko przyniesie z przedszkola nową piosenkę lub wierszyk, wykaż zainteresowanie i chęć nauki. Nie przejmuj się, jeśli twój przedszkolak nie jest jeszcze w stanie precyzyjnie wykonać melodii i trochę fałszuje. Próbuj, staraj się, powtarzaj po nim śpiewane frazy. Nawet jeśli nie uda ci się do końca odszyfrować oryginalnej melodii, z pewnością wprawisz go w wielką dumę, jeśli uda mu się nauczyć cię chociażby tekstu.
-
-
Dowiedz się, czy wasze przedszkole proponuje inne formy kontaktu dzieci z muzyką. Popularne są tzw. audycje muzyczne, czyli cykliczne koncerty, wykonywane przez profesjonalnych muzyków. Na ogół każdy koncert podporządkowany jest jakiemuś tematowi przewodniemu, a konferansjer objaśnia dzieciom różne zagadnienia związane z muzyką. Przedszkolaki mają możliwość zobaczyć różne instrumenty, dowiedzieć się co to jest pieśń albo opera, a przede wszystkim – posłuchać muzyki na żywo. W dużych miastach filharmonie organizują niekiedy specjalne koncerty dla najmłodszych, na ogół w godzinach porannych. Może warto, by maluchy wybrały się na taki koncert w ramach przedszkolnych zajęć? Porozmawiaj na ten temat z innymi rodzicami, wychowawczyniami, dyrekcją. Być może na twoich pomysłach będą mogły skorzystać wszystkie dzieci.
Miłej zabawy!